>

Parkinson i Ondyna

12Choroba Parkinsona to kolejna z chorób układu nerwowego, o których można usłyszeć bardzo często. Kiedyś określana była mianem drżączki poraźnej. Swoją nazwę zawdzięcza ona Jamesowi Parkinsonowi – naukowcowi rodem z Wielkiej Brytanii, który opisał ją w pierwszej połowie dziewiętnastego stulecia. Jednakże znana była ona już bardzo wielu wieków. Lata sześćdziesiąte minionego stulecia przyniosły prawdziwy przełom, albowiem właśnie dopiero wtedy zostało poznane podłoże tej choroby – zarówno anatomiczne, jak i biochemiczne. Człowiekiem, który tego odkrycia dokonał był Szwed Arvid Carlsson – uhonorowano go za to nagrodą Nobla. Zachorowalność wynosi około jednego procenta, jeżeli chodzi o całą ludzką populację. Najczęściej zapadają na tę chorobę osoby pomiędzy czterdziestym a sześćdziesiątym rokiem życia, ale bywa, że dotyka ona i młodszych. Rozwija się powoli na przestrzeni wielu lat. Znanych jest mnóstwo jej objawów. Nieuchronnie prowadzi do inwalidztwa – nawet pomimo leczenia oraz rehabilitacji. Klątwa Ondyny nie jest nazwą jakiejś legendy czy czegoś w tym stylu, ale jednej z chorób układu nerwowego. Określana jest ona mianem CCHS. Jest to choroba posiadająca genetyczne uwarunkowania i niesie potencjalne ryzyko zgonu. Polega ona na tym, że cierpiącym z jej powodu osobom podczas snu może zatrzymać się oddech. Najważniejszym objawem tego bardzo niebezpiecznego schorzenia jest niewydolność oddechowa. Objawy choroby uwidaczniają się już w pierwszych latach życia człowieka. Przy tej okazji u pacjenta nie występuje żadna choroba serca ani też płuc, nie ma również dysfunkcji nerwowo-mięśniowej. Znanych jest niestety wiele przypadków śmiertelnych. W przypadku każdej chorej na CCHS osoby zachodzi konieczność wspomagania w czasie snu wentylacji – u niektórych robić to trzeba przez cały czas. Czynność ta ma charakter dożywotni. Choroba ta została opisana stosunkowo niedawno, albowiem dopiero na początku lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Jej nazwa ma korzenie w mitologii nordyckiej.